wtorek, 9 września 2014

{nr.793} Justyna Bojczuk w The Voice of Poland

http://2.bp.blogspot.com/-sILAue2gMMI/U9QOo1kWf5I/AAAAAAAACgc/BZWCE9RKW7c/s1600/tvv.png

Tak dobrze czytacie, tytuł mówi sam za siebie. Okazuje się, że Justyna już miesiąc temu wróciła z Argentyny by zabłysnąć tutaj w Polsce. W pierwszym odcinku nowego sezonu programu rozrywkowego mogliśmy zobaczyć tą skromną i śliczną dziewczynę. Zobaczcie sami jak z tym wyzwaniem poradziła sobie Justyna.

Fani tej produkcji w ubiegłą sobotę na ekranach mogli ujrzeć Justynę. Dla tych którzy nie oglądają tego typu programów wyjaśnię. Pierwszy etap konkursu to przesłuchania w ciemno, gdzie jurorzy są odwróceni do uczestnika plecami, gdy osoba wychodzi, a ich głos im się spodoba.. klikają w przycisk, który odwraca ich twarzą do uczestnika ( oznacza to, że chcą mieć tą osobę w swojej drużynie). Jeżeli odwróci się więcej niż jedna osoba, uczestnik wybiera w czyjej ekipie chce się znaleźć.

Justyna na przesłuchanie nie zjawiła się sama, towarzyszyli jej : Wojtek Rotowski (kolega z planu) oraz przyjaciółka. Dziewczyna pochwaliła się swoim głosem jeżeli chodzi o rolę Ludmiły w Violetcie oraz Izabeli z Fineasza i Ferba.

Zaśpiewała piosenkę The Jackson 5 'I wanta you back', zobaczcie jak jej poszło:

 

Niestety jak sami widzicie, dziewczyna mimo swojego dobrego wykonania nie dostała się do drugiego etapu. Moim zdaniem jest to lekko nie sprawiedliwe gdyż dziewczyna ma naprawdę dobry głos, a jej wykonaniu nic nie brakło.

A jaka jest Wasza opinia, jak oceniacie występ Justyny?

3 komentarze:

  1. Anonimowy15:05

    Najwyraźniej nie tego szukają w swojej drużynie. Wszystko jest sprawiedliwe. Nie zauroczyla ich i tyle :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy23:00

    Z moich obserwacji wynika, że aby zyskać zainteresowanie jury tego programu trzeba "przyszpanować" głosem. Możesz zaśpiewać ładnie i czysto, nie fałszując, ale jeśli nie "pociągniesz" głosem lub nie wtrącisz jakichś super ozdobników to nie masz szans, żeby jurorzy się odwrócili. Tak było w przypadku Justyny: choć jej wykonanie było dość przyjemne dla ucha, to nie pokazała tego "czegoś specjalnego" w swoim głosie i dlatego skończyło się tak jak się skończyło.
    Kathleen

    OdpowiedzUsuń
  3. Szkoda że jej nie wybrali. :(

    OdpowiedzUsuń

Każdy pozostawiony przez Was komentarz jest silną zachętą do dalszego pisania♥